Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2022

Bądź już inny

Ta sama twarz, Ten sam uśmiech, Te same błyszczące oczy, Ale... Dla mnie jesteś już kimś innym. Nie mogę sobie pozwolić patrzeć na Ciebie w ten sam sposób. Nie możesz już znaczyć tyle samo. To nie ma sensu. Dziękuję, że poznałam prawdę tak szybko. Nie mogę Cię winić, nie mam za co, Ale dziękuję, że w tak krótkim czasie, stałeś się tak ważny. A teraz opatrzę tę ranę i pójdę dalej. Bo póki oddycham, osiągnę wszystko. Wiem, że nigdy tego nie przeczytasz,  Ale chcę się pożegnać. Zatem bez zbędnych finezji, żegnaj.

Cień

Nie czuję się prawdziwa, Lecz obdarta, Z jakiegokolwiek piękna. Szczerej autentyczności, Dającej ulgę, Poczucia, że jestem piękna, Mądra, bezpieczna, beztroska. Jestem cieniem. Nie wiem jakim, nie wiem kim. Jak woalka, Co jest ukryte, co jest prawdziwe? Chcę być wolna, Nie bać się, Pozwolić sobie nie wiedzieć, Nie przejmować się, Uśmiechać od niechcenia, zwyczajnie pić herbatę, Nie czuć przesypywania piasku przez palce, Nie czuć, że marnuję to wszystko, Że jest nic niewarta. Chcę być autentyczna. A przede wszystkim - chcę wiedzieć jak. Gdybym wiedziała, napisałabym o tym pewnie długi post, ale aktualnie sama takowego potrzebuję. Dobranoc.

Zanim będziemy dorośli

Obraz
Przywołane wspomnieniem, Wychowane sentymentem, Karmione marzeniami. Widzę Cię w każdej chmurze, Czuję w powiewie wiatru, Moja głowa Cię tworzy, Moje serce formuje, Jesteś bezwiednym wytworem, Ależ jakim pięknym!  Jakim dla mnie ważnym... Ile tu jesteś? Kiedy przybędziesz? Nie spytam jak wyglądasz, Bo wiem, Dziękuję za to. Nie odchodź, potrzebuję Cię, Wierzę, że będziesz, Że nie rozpłyniesz się, Wraz z tą szarą, poranną mgłą, Która zlewa się ze ścianą mego pokoju. Odnajduję Cię,  W tym niedostrzeżonym pięknie,  Szarości za oknem. Widzę Cię, Gdy zechcę, Ile nam to zajmie? Kim się staniemy? Jak to jest dorosnąć, zniknąć, dać się zatrzeć? Niech Bóg pozwoli nie poznać. Zanim będziemy... dorośli . Wszelkie Prawa Zastrzeżone

Książkowo-herbaciane perspektywy

Obraz
Nie rozumiem, jak można nie lubić jesieni? Wiem, że to średnio ekscytujący widok, gdy wszędzie wokół są ogołocone z liści drzewa, ale przypominają zaklęte w różnych pozycjach postacie, jakby czekające, aż zostaną odczarowane i przywrócone do życia. To przywołuje na myśl, jakby jesień była złą wiedźmą, ale czym byłby dobry film bez takiej, prawda? Poza tym oglądanie nieba przez takie gałęzie wygląda jak początek dramatycznego dzieła o miłości. Praktycznie każdy kogo spotkam w pochmurny, jesienny dzień, wygląda jakby szedł co najmniej na ścięcie. Takie dnie mają w sobie coś niezwykłego, niepowtarzalnego, nie wspominając o wszystkich filmowo-czytelniczych perspektywach. Z herbatką oczywiście. Te dni mają w sobie urok zimowych poranków, gdy na zewnątrz jest chłodno i leżenie w łóżku jest najlepszym pomysłem dnia. Każda sunąca po niebie chmura jest inna, wyjątkowa i chociaż ich obecność niewątpliwie przyprawia o dodatkową senność, czasem ich obecność sprawia, że pozwalamy sobie odpuścić i z...

Chociaż wciąż nie brakuje mi sentymentu

Obraz
 To takie Zabawne. Że byłam w stanie poświęcić aż tyle. Jak się masz? No matter. Ciekawe kiedy dorośniesz? Też bez znaczenia, Powodzenia. Bardzo bolało? Nie tylko Ciebie. Chcę być wolna. Jestem wolna, Uczę się. A do tego mam akurat talent, Nie mniejszy niż do łamania serc. Więc życz mi powodzenia, Chociaż nie, dzięki. Obędzie się.  Nie chcę wierzyć w głupie przesądy. Będę żyć i będę wolna, nie wiem jak długo. Na ile Bóg mi pozwoli, Ale już bez Ciebie, zostawiam Cię za sobą. Więc powiedz grzecznie "pa pa", pomachaj i zniknij. I nie wracaj. Odwróć głowę i już nigdy nie patrz w tą stronę. Plecki proste.