Zanim będziemy dorośli

Przywołane wspomnieniem,
Wychowane sentymentem,
Karmione marzeniami.
Widzę Cię w każdej chmurze,
Czuję w powiewie wiatru,
Moja głowa Cię tworzy,
Moje serce formuje,
Jesteś bezwiednym wytworem,
Ależ jakim pięknym! 
Jakim dla mnie ważnym...
Ile tu jesteś?
Kiedy przybędziesz?
Nie spytam jak wyglądasz,
Bo wiem,
Dziękuję za to.

Nie odchodź, potrzebuję Cię,
Wierzę, że będziesz,
Że nie rozpłyniesz się,
Wraz z tą szarą, poranną mgłą,
Która zlewa się ze ścianą mego pokoju.
Odnajduję Cię, 
W tym niedostrzeżonym pięknie, 
Szarości za oknem.
Widzę Cię,
Gdy zechcę,
Ile nam to zajmie?
Kim się staniemy?
Jak to jest dorosnąć, zniknąć, dać się zatrzeć?
Niech Bóg pozwoli nie poznać.

Zanim będziemy... dorośli.





Wszelkie Prawa Zastrzeżone




Komentarze