Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2022

Lissander: Nie zepsuj tego

Obraz
- Pieniądze mają być tam gdzie powiedziałem. W zamian dostaniesz od nich potrzebne listy, lepiej się pośpiesz i bądź sam. - Na nią też masz papiery? Młodszy mężczyzna w poirytowanym geście zacisnął palce na nasadzie nosa. Spojrzał tylko na tylną kanapę samochodu przybysza. Znajdowało się tam niewielkie uniesienie, przykryte czarnym kocem. - Mam, ale to najgłupsze co mogłeś postanowić. Było tyle możliwości, nie wiem, oddać ją rodzicom- - Nie chcą mnie znać. - Oddać do sierocińca- - Znaleźliby ją, a potem mnie. - Nie gadaj, że nagle ci zależy. - Nie twój problem. Nastąpił moment nerwowej ciszy.  - Oddaj ją mnie. - O czym ty... - Nie możesz jej zabrać, zaraz odkryją, że te listy, które tak usilnie próbujesz zdobyć, to fałszywki, a ją - niższy mężczyzna wskazał brodą na nierówność przykrytą kocem - zgubisz, albo zostanie zabita. Lub, co gorsza, odkryją twoją tajemnicę. - Co... - Teoretycznie ona mogłaby być moim dzieckiem.   - Nie! Lissander, zrozum, że ja tu już nie wrócę! T...

Może czas zamknąć parasolkę?

"You say that you love rain, but you open your umbrella when it rains. You say that you love the sun, but you find a shadow spot when the sun shines. You say that you love the wind, but you close your windows when wind blows. This is why I am afraid, you say that you love me too." Źródło:  https://www.shakespearegeek.com/2011/10/you-say-that-you-love-rain-but-you-open-your-umbrella-when-it-rains.html Tego nie trzeba opisywać, wszystko zawiera się w tym cytacie bez mojego wspomagania. 

Ich największą bronią jest Wasz strach

Obraz
Wyrwij mnie, wyrwij mnie z tego schematu. Nie, nie proszę Ciebie, proszę mnie samą.  Jak długo będzie oplatał nas wszystkich swoją pustką? Może być inaczej, ale jak? Czemu nikt nas tego nie nauczył? Dlaczego mam pamiętać to, z czego nigdy nie skorzystam, dlaczego nie znam czegoś, co jest mi potrzebne?  Jak długo będziemy wierzyć, że jesteśmy czymś więcej niż produktami systemu? Rodzimy się wyjątkowi, następnie jesteśmy tak kształtowani i tak żyjemy do końca, ten niewielki odsetek, który pragnie wyrwać się schematowi, jest problemem.  Ile można? Dlaczego mam uwierzyć, że jedyną drogą dla mnie jest skończyć szkołę, jeśli chcę to i studia, zdobyć pracę, w ciągu następnych czterdziestu lat stworzyć rodzinę i wyżywić kogo i co trzeba swoimi podatkami? Nie twierdzę, że posiadanie rodziny i wykształcenia to coś złego, wręcz przeciwnie. Ale co jeśli zechcę zobaczyć w życiu coś innego? Dlaczego nikt nie powie mi jak, jak uczynić to życie jak najbardziej wartościowym, pięknym i dob...